GetBack - Opinie

Temat na forum 'Forum windykacja' rozpoczęty przez joker32, Kwiecień 8, 2015.

  1. dyziek

    dyziek New Member

    Nie mam złych doświadczeń z getback, nie kręcili, nie podnieśli mi długu do niebotycznych rozmiarów, nie nachodzili czy straszyli. Kilkanaście tysięcy długu miałem i na tyle umówiłem się z nimi na spłatę. No i spłaciłem całość całkiem niedawno i nasza znajomośc zakończyła się
     
  2. karolcia

    karolcia New Member

    "Witam, mam na imię Karolina. Mój mąż wziął sporą pożyczkę i nie miał z czego spłacać, gdy stracił pracę, jest robotnikiem niewykawlaifikowanym, oczywiście gdy odezwał się do nas getback myślałam że to koniec świata, będzie jakieś nachodzenie, straszenie, nie chciałam tego i przekonałam męża
    żeby podpisał z nimi ugodę. Nie żałuję tej decyzji, dług i tak trzeba by kiedyś oddać, mąż ma pracę, ja biorę dodatkowe dyżury i jakoś spłacamy w ratach, a i na życie zosaje"
     
  3. barbara56

    barbara56 New Member

    Witam, Barbara, wdowa przed 60-tką. Po zmarłym mężu odziedziczyłam „spadek” w wysokości ok 7tys długu. Zaczeli do mnie dzwonić z Getback. W ogóle nie wiedziałam co z tym zrobić. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Najwyżej w telewizji widziałam takie sytuacje. Podpisałam z nimi ugodę. Muszę powiedzieć, że, choć sytuacja była mnie niekomfortowa, to dzięki temu ominęło mnie dużo nerwów i stresu
     
  4. kamilsip

    kamilsip New Member

    Nie chciałem bawić się w ten cały cyrk z sądem, komornikiem, wynoszeniem telewizorów blokowaniem kont, nie miałem na to siły, dlatego podpisałem ugodę z Getback. Myślę, że dobrze się stało, ugoda nie puszczała mnie w skarpetkach, jakoś daję radę spłacać, no i żyję dalej.
     
  5. lorax

    lorax New Member

    Moja historia jest klasyczna, brakowało kasy, więc wziąłem pożyczkę, potem dalej brakowało kasy, więc pożyczki nie spłacałem. Potem odezwał się do mnie getback, jakże inaczej. Obyło się na szczęście bez dizkich awantur, straszenia i tym podobnych incydentów. Podpisałem ugodę, musiałem spłacać dług, żyć oszczędniej. Brzmi to głupio, ale nie mam zastrzeżeń do getback, z tego żyją, a wobec mnie nie byli specjalnie wredni
     
  6. kamilbed

    kamilbed New Member

    Na początku gdy Getback zażądało spłaty długu nie chciałem o tym słyszeć, okopałem się na swoich pozycjach i czekałem na sąd i na komornika, bo dług nie podlegał dyskusji. W końcu poszedłem po rozum do głowy i podpisałem ugodę. Tak trzeb abyłoz robić od początku
     
  7. krzysztof45

    krzysztof45 New Member

    Moja historia jest trochę inna, bo parę lat temu wpadłem w długi i też poszedłem na wojnę z wierzycielami, skończyło się komornikiem. Powiem krótko, dla mnie to było piekło. Dlatego niedawno, jak znów mi się noga powinęła i zadzwonili do mnie z getback to już wiedziałem co to jest egzekucja komornicza i za wszelką cenę chciałem jej uniknąć. Dlatego podpisałem ugodę z Getback, nawet warunki nie były takie złe, spłacam i widmo komornika nie krąży mi nad głową
     
  8. diamont

    diamont New Member

    witam
    mam złe doświadczenie z firma getback podpisałem ugode z nimi a oni nawet nie potrafili wycofac w pore komornika z mojego kota w efekcie splacałem do nich i komornik
    pobierał mi z konta ile telefonow wykonałem zeby wysłali pismo do komornika a oni bezczelnie do mnie za maja czas na to , ponad to napisalem o zwrot nadplaty ktora powstała zalezało mi na tym zwrocie a oni mimo moich telefonow zwlekaja juz ponad poltora miesiaca maja w ..... głeboko klienta ktorego chceili by na kase naciagnac najlepiej
     
  9. kad

    kad New Member

    Ja wpadłam w taraty bo salon kosmetyczny, w który zainwestowałam nie przynosił spodziewanych zysków. Trzeba było wziąć pożyczkę, której oczywiście nie miała z czego spłacać. Po jakim czasie odezwał się getback. Ponieważ dług był mój, nie szłam w zaparte, że to nie , to nie moje. Podpisałam ugodę. Nie żałuję, salon sprzedałam, dług spłacam. Radze sobie
     
  10. kordel

    kordel New Member

    Kolega namówiłe mnie na biznes, sporo w niego zainwestowałem, ale oczywiście nie wypalił a ja zostałem z długami, które przejął Getback. Ale nie, nie, nie było nachodzenia mnie w domu, straszenia itp. Nic z tyhc rzeczy. Może dlatego, że mam takie ślaskie (jestem z zabrza) podejście do życia. Dług to dług, trzeba oddać a nie udwać wariat, podpisaliśmy ugodę i spłacam. Nikt mnie nie dręczy
     
  11. kamilsip

    kamilsip New Member

    To już dłużnik wie najlepiej, nawet jak się do tego nie przyznaje przed innymi ile wziął pożyczki i ile musi spłacić, takie chodzenie w zaparte, wziałem kasę, ale nie spłacę, choćby nie wiem co, nie podoba mi się, to dziecinne, jest dług to tak czy siak trzeba go spłacić i po co mieć na głowie sąd i komornika, lepiej podpisać ugodę
     
  12. karolcia

    karolcia New Member

    Witam, mam na imię Karolina. Mój mąż wziął sporą pożyczkę i nie miał z czego spłacać, gdy stracił pracę, jest robotnikiem niewykawlaifikowanym, oczywiście gdy odezwał się do nas getback myślałam że to koniec świata, będzie jakieś nachodzenie, straszenie, nie chciałam tego i przekonałam męża żeby podpisał z nimi ugodę. Nie żałuję tej decyzji, dług i tak trzeba by kiedyś oddać, mąż ma pracę, ja biorę dodatkowe dyżury i jakoś spłacamy w ratach, a i na życie zosaje
     
  13. ela45

    ela45 New Member

    Niestety wykazałam się nadmiernym optymizmem, co do pewnej sprawy i zaciągnęłam pozyczkę. Nie spłacałam. Po jakimś czasie zadzwonili do mnie z Getback. Nie bardzo wiedziałam co robić. Z ludźmi z getback porozmawiałam szczerze o mojej sytuacji finansowej. Zaproponowali ugodę, na którą przystałam, bo uwzględniała moje dochody. Teraz spłacam, już mi niewiele do końca zostało
     
  14. bgr

    bgr New Member

    Dużo ludzi skarży się na getback, że niemili itp. Z jednej strony, taka branża, jacy mają być? Z drugiej miałam z nimi do czynienia i może panie (zwłaszcza w moim wieku 50+) traktują inaczej, ale ja nie była zastraszana a ni nic takiego. Podpisałam z nimi ugodę i spłacałam dług. I tyle.
     
  15. kacperpilarski

    kacperpilarski New Member

    Zaciągnąłem pożyczkę, której nie spłacałem. Dług trafił do getback. Na początku nie chciałem słyszeć, o żadnej ugodzie itp. Przekonała mnie żona. Podpisałem ugodę. Radzę sobie ze spłatą, więc nie jest źle.
     
  16. robertas1

    robertas1 Active Member

    Udusił bym ją na Twoim miejscu... może uda mi się Ciebie namówić...
     
  17. Tomasz11

    Tomasz11 New Member

    Ugoda z wierzycielem ma sens tylko wtedy kiedy naprawdę mamy pewność, że uda nam się spłacić wszystkie raty. W innym wypadku taka ugoda bardzo zaszkodzi nam w sądzie - może zostać uznana jako zrzeczenie się zarzutu przedawnienia i uznanie roszczenia. Ostatnio również spotkałem się z taką sytuacją kiedy pewna firma windykacyjna zgodziła się na zawarcie ugody z dłużnikiem (oczywiście roszczenie przedawnione od dawna) łaskawie umorzyli nawet 30 % zadłużenia i od tej umorzonej kwoty wystawili PIT który przesłali do Urzędu Skarbowego. Osoba ta później musiała jeszcze zapłacić podatek od umorzonej kwoty. Radzę 5 razy się zastanowić zanim podpiszecie Państwo ugodę.
     
Wczytywanie...
Podobne Tematy - GetBack Opinie Forum Data
Sprzedaż długu z getBack S.A. do Kredyty Inkaso Forum dla zadłużonych Wrzesień 20, 2018
GETBACK a koszty egzekucyjne Forum komornik Maj 15, 2018
Getback i nękanie Forum dla zadłużonych Marzec 12, 2018
Dług w GetBack Forum dla zadłużonych Luty 4, 2018
GetBack + Wezwanie z sadu Forum dla zadłużonych Październik 13, 2017

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie